Czy bielizna korygująca ma sens?

09-10-2017

Współczesna bielizna dzieli się dwa rodzaje – taką, co zachwyca, gdy zdejmiesz ubranie i taką, którą sprawia, że wyglądasz lepiej w ubraniu

Ta druga zdobywa sobie coraz większą popularność, a marki takie jak Spanx czy nasz polski Julimex zrobiły zawrotną karierę, oferując kobietom szansę na szczuplejszą figurę bez diety i wysiłku. Czy to naprawdę działa?…

Na czym polega działanie bielizny korygującej?

Podstawowa zasada znana jest kobietom już od setek lat – ciało da się ścisnąć w taki sposób, aby nabrało nieco innych, bardziej pożądanych kształtów. W tradycyjnych kulturach próbowano nawet na trwałe zmienić poszczególne atrybuty fizyczne, wyciągając obręczami szyje czy bandażując stopy. Również europejski zwyczaj noszenia gorsetu miał w długofalowym działaniu wyszczuplić talię, a co najmniej zniechęcić kobietę do jedzenia, bo naprawdę trudno jest przełknąć więcej niż kęs ze ściśniętym żołądkiem. Na szczęście moda uśmiechnęła się do nas i choć nadal podąża za wzorcami trudno osiągalnego ciała idealnego, kształtowanie figury przestało być męczarnią i ryzykiem zdrowotnym. Główna w tym zasługa nowoczesnych materiałów typu lycra, mikrofibra czy spandex, które są niebywale trwałe, mocne, ale zarazem elastyczne i miękkie w dotyku. W efekcie korygująca bielizna nie musi uciskać wewnętrznych organów, ale jedynie powierzchownie pomaga kształtować figurę, oddziałując raczej na mniej jędrną skórę i tkankę tłuszczową pod nią. Dzięki odpowiednio zaprojektowanym kształtom da się nadmiar ciała przesuwać z jednej partii ciała na drugą, wyszczuplając i zaokrąglając co trzeba.

Wyszczuplające figi

Cały pomysł na korygującą bieliznę wziął się z kompleksów dotyczących najbardziej problematycznej zwykle, środkowej część kobiecego ciała. Wystający brzuszek, brak wcięcia w talii, wałeczki na bokach, obwisłe pośladki… - wszystko to nie tylko obniża naszą samooceną, ale sprawia, że boska sukienka z wystawy sklepowejwygląda co najmniej nieciekawie. Tymczasem wyszczuplające figi w łatwy sposób rozwiązują większość tych kłopotów. Dzięki wysokiemu pasowi i niskiemu wycięciu na nogi całe biodra i talia otulone są gładką, uciskającą tkaniną, która pozwala uzyskać efekt klepsydry. Co zaś najważniejsze, nowoczesne laserowe cięcie tkaniny eliminuje szwy i nawet pod najbardziej obcisłą sukienką lub legginsami, korygujące majteczki są niewidoczne. Podstawowa gama kolorów obejmuje biel, czerń i odcień nude (beżowy), co pozwala dobrać idealny „podkład” pod każdą kreację. Jeszcze jeden fakt godny uwagi to przyjazność wysokich, zabudowanych fig w naszej strefie klimatycznej – od jesieni do późnej wiosny będziesz cieszyć się wspaniałym poczuciem komfortu i ciepła i nie będziesz musiała nakładać na siebie pięć zniekształcających warstw odzieży!

Modelowanie całego ciała

Poza majteczkami asortyment bielizny korygującej rozrósł się praktycznie od stóp do głów. A że podstawowym mankamentem wyszczuplających gorsetów było spłaszczanie w biuście, trudno się dziwić, że na potrzeby współczesnej kobiety powstały propozycje bardziej schlebiające damskiej figurze. Body, gorsety oraz figi kończące się pod samymi piersiami dają możliwość perfekcyjnego kształtowania tułowia przy jednoczesnym noszeniu ulubionego biustonosza, np. typu push-up. W efekcie brzuch jest spłaszczony, pośladki uniesione, talia wcięta, a dekolt zachwycający. Ciekawą propozycją są również haleczki wyszczuplające, które otulają ciało bez zniekształcania biustu, a dzięki niezwykłej gładkości i delikatności nie tylko są niewidzialne pod ubraniem, ale wręcz eliminują częsty problem odznaczania się koronkowego biustonosza pod zwiewną koszulą.
Za pomocą bielizny można dziś także skorygować kształt nóg. Specjalnie opracowane legginsy spłaszczają uda i łydki, a jednocześnie często wyposażone są w system push-up, który wizualnie podnosi pośladki i dodaje im krągłego powabu. Niektóre tkaniny wyposażone są również w masujące drobinki i wyciągi z alg, które poprawiają krążenie i zapobiegają tworzeniu się cellulitu oraz zastojów wody w kończynach dolnych.

Opinie użytkowniczek na całym świecie

Największym minusem bielizny korygującej okazuje się… jej zakładanie. Kobiety na internetowych forach nawet jeśli rozpływają się w zachwytach nad efektem wyszczuplenia, są zgodne, że wciągnięcie na siebie „za małego” gorsetu czy szortów z nogawkami może wycisnąć siódme poty. I tutaj trudno coś poradzić – możesz oczywiście kupić większy rozmiar, ale oczywiście efekt wyszczuplający będzie mniej widoczny.
Dobór rozmiaru, który idealnie spełni swoją funkcje większości użytkowniczek nie nastręcza trudności, ale należy bezwzględnie czytać tabele poszczególnych producentów, bo rozmiarówka może się różnić dość znacząco. Niektóre panie narzekają również na zaciągnięcia i zadarcia nietaniej przecież bielizny. Tutaj dużo zależy od jakości samych materiałów, która jak się okazuje nie musi wcale iść w parze z ceną, oraz od… ostrożności. Długie lub nierówne paznokcie oraz wydatna biżuteria na dłoniach to zdecydowani wrogowie bielizny korygującej.
A co z pozytywami?
Panie dość zgodnie zachwalają powalający efekt wyszczuplenia w pasie nawet o kilka centymetrów i pięknego zaokrąglenia kształtów, zupełnie jakby spędziły trzy miesiące na siłowni. Chwalone jest również zachowanie się materiału pod sukienkami, spódnicami i koszulami –zmniejszenie elektryzowania, efekt idealnej gładkości i doskonałego krycia w przypadku nieco transparentnych strojów. Najczęściej jednak podkreśla się stanowczą poprawę samopoczucia – gdy wszystko wydaje się być na miejscu, nic się nie wpija, a o wpadkach garderobianych można całkiem zapomnieć!